Październik 27th, 2011
Bezlitosny sport
Potężny kiks popełnił w niedawnej kolejce niemieckiej ekstraklasy reprezentant Polski. Piłkarz Burussi Dortmund po podaniu od innego Polaka grającego w zespole pierwszej ekipy Bundesligi – Roberta Lewandowskiego – był naprzeciw pustej bramki przeciwnika. Zamiast wbiec z piłką do siatki zdecydował się przyłożyć z bliska pod poprzeczkę. Efekt był taki, iż zamiast zaprezentować taniec radości, na polu karnym rywala nasz piłkarz trzymał się na głowę. Miejscowe media od razu nazwały błąd Kuby największym w dziejach – szczęście chociaż, iż niefortunne zagranie Polaka nie odbiło się zespołowi czkawką. Borussia zwyciężyła i nadal jest czele tabeli.
Spektakularne kopnięcie Polaka spowodowało, iż zacząłem głowić się nad tym, co w dyscyplinie pt. futbol można bardziej spartolić aniżeli to, co uczynił ostatnio Polak. A no niewiele. Możemy oczywiście beznadziejnie strzelić karnego, podać w poprzek murawy wprost do czyhającego na nasz kiks atakującego rywali, można również dać sobie założyć tzw. siatkę. Lecz jako zawodnik z pola Błaszczykowski zaliczył apogeum, zostawił po sobie plamę, która nie zejdzie nawet po kilkudziesięciu próbach.
Koszykówka dajmy na to jest, jeżeli chodzi o błędy, kiksy i akcje prześmiewcze, znacznie od futbolu poczciwsza. Kuba swego zagrania nie miał możliwości już naprawić, bo sytuacji ci na boisku piłkarskim kilka w ciągu półtorej godziny. W baskecie, nawet jeśli zderzysz się z obręczą będąc sam na sam, albo przewrócisz na środku parkietu o przyklejoną na nim linię, możesz mieć pewność, iż za chwilę będziesz miał możliwość do odkupienia. Później następną, kolejną i jeszcze jedną.
Tak samo dobroduszna jest ci siatkówka. Nie przyjmiesz prostego serwisu oponenta, a zamiast podać do rozgrywającego przyjmiesz piłkę na twarz, ale gra jest tak szybka i tak dużo się w niej dzieje, że za moment ktoś inny popełni kolejną plamę, drużyna zdobywa kilka oczek z rzędu i wszyscy o twoim ,osiągnięciu” już nie pamiętają. Wnioski do wyciągnięcia indywidualnie.