Listopad 13th, 2011
Opłacalna Champions League
Gdy otwierałem swoją własną stronę internetową, gdzie wraz z kolegami (wieloletnimi, wielkimi i zakręconymi entuzjastami sportu) zamierzałem wybierać z oferty największych firm bukmacherskich w Polsce najbardziej opłacalne naszym zdaniem zakłady sportowe, nie spodziewałem się, iż biznes ten okaże się być takim ciężkim kawałkiem chleba. Jako, iż w projekcie uczestniczyła nas czwórka, każdy odpowiedzialny był za ,swoją” dyscyplinę sportu. Jeden z nas miał futbol i piłkę ręczną, drugi jeździectwo i snowboard, specjalnością trzeciego były profesjonalne rozgrywki amerykańskie – koszykówka, futbolu amerykańskiego i hokeja, a czwarty z nas najlepiej czuł się w tenisie oraz oczywiście żużel. Szło nam całkiem dobrze, w ciągu roku obecności na rynku zawsze ocieraliśmy się wokół 50% skuteczności typów, co było wynikiem dobrym. Trzeba jednak pamiętać, że dziennie staraliśmy się wybierać przynajmniej 5-7 najatrakcyjniejszych typów, z których żaden nie był zakładem z grupy pewniaków – takie wybierać to żadna sztuka…
Pod koniec roku zrobiliśmy zestawienie, żeby obliczyć, które dyscypliny albo też które rozgrywki są odpowiednio najtrudniejsze oraz najłatwiejsze do zgadywania. Wyniki zaskoczyły nas samych. Najwięcej celnych typów, z których korzystający z naszych rad gracze odnosili największe korzyści finansowe, dawała nam piłkarska Liga Mistrzów. To o tyle niespodziewane, że każdego roku zdarzają się tam ogromne sensacje, żaden zespół w historii nie podbił jej przecież dwa razy z rzędu. Piłka kopana, w ogóle znajdowała się wysoko. Liga Europejska oraz polska ekstraklasa także generowały przyzwoite przychody – szkoda, iż portal nie utrzymał się do mistrzostw Europy 2012 – byłaby kolejna niezła szansa do uzbierania niezłej sumki. Najgorzej szło nam jednak z ligami USA i to w sportach, które uważaliśmy za stosunkowo przewidywalne. NBA, NHL oraz NFL ze względu na ogromną liczbę rozgrywanych meczów okazały się jednak absolutnie niemożliwe do opanowania.